„Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci”

Aleksandra Osowicz

hubercik

Aleksandra Osowicz. Tancerka. Choreografka. Ukończyła Forum Danca – PEPCC – Choreography, Dance Research and Training w Lizbonie oraz Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu, Fotografia i Multimedia. Stypendyska wiedeńskiego programu danceWEB2017. Członkini kolektywu Centrum w Ruchu. Pierwszy kontakt z tańcem miała w 1995 roku. Od tego czasu występowała na deskach wielu teatrów repertuarowych oraz niezależnych przestrzeni artystycznych w Polsce i Europie. Od 2010 związana z portugalską sceną choreografii eksperymentalnej (DEPARTS). Współzałożycielka lizbońskiego kolektywu THIS TAKES TIME. Jako performerka współpracowała m.in. z Anią Nowak, Anią Nowicką, Benem Riepe, Doris Ulrich, Magdą Ptasznik, Renatą Piotrowska- Auffret, Rodrigo Garcia czy Ulą Sickle. Swoje prace choreograficzne pokazawała w przestrzeniach miesjkich, domowych, galeryjnych i teatralnych między innymi w Centro de Arte Contemporáneo de Andalucia (Walencia), Triennial of Contemporary Art (Izmir),Alkantara Festival (Lizbona), Espaco do Tempo (Montemor o Novo), PACT Zollverein (Essen). W swoich pracach poszukuje alternatywnych rozwiązań teatralnych, przestrzeni w których odbywa się performans oraz relacji widz-performer, opartych na równościowym współuczestnictwie. Od kilku lat rozwija swoje zainteresowania sztuką pro-zwierzęcą. Interesują ją obszary pomiędzy sztuką a nauką. Bada relacje międzygatunkowe i różne modele współobecności.

Aleksandra Osowicz

http://aleksandraosowicz.pl/

Performans Międzygatunkowy: S02E01 – fot. Aleksandra Osowicz

Performans Międzygatunkowy: S02E01 – fot. Aleksandra Osowicz

Performans Międzygatunkowy: S01E01 – fot. Bartosz Górka

Performans Międzygatunkowy: S01E03 – fot. Bartosz Górka

Performans Międzygatunkowy: S01E02- fot. Bartosz Górka

Love is in the Air – fot. Mariusz Sobczak

Hale. Study for an artificial organism – fotografia z archiwum Teatro de Bairo

Hale. Study for an artificial organism – fotografia z archiwum Teatro de Bairo

Rozmowa z Aleksandrą Osowicz:

W jaki sposób pracuję nad spektaklem?

 

Zamknij oczy.

Poczuj ciężar swojego ciała.

Rozluźnij przestrzeń pomiędzy brwiami. Pozwól gałkom ocznym zrelaksować się. Odklej język od podniebienia i rozł go w dole szczęki. Niech skóra z szyi spłynie w stronę ziemi. Przejdź uwagą do klatki piersiowej. Zauważ jak płynie wasz oddech. Jaki rytm wybija Twoje serce. Zobacz kręgosłup jako linię łączącą głowę z miednicą i poczuj swoją kość ogonową. Wyobraź sobie że masz tam ogon, spróbuj nim pomerdać.

Przyłóż wnętrza dłoni do podłogi, przenieś ciężar ciała na przednie łapy. Jak teraz czujesz swoje ciało kiedy jesteś psem?

Pomyśl jaką jesteś rasą? Jakiej długości i koloru jest twoja sierść? Czy jesteś puchaty czy szorstki? Czy twoje uszy stoją i zbierają wszystkie dźwięki z okolicy czy są oklapnięte i powiewając w ruchu naganiają zapachy do twojego nosa?

Czy jesteś miniaturowym, średnim czy dużym przedstawicielem swojego gatunku?

Czy przypominasz boksera, owczarka, terriera a może jesteś beaglem albo chartem?

Nie otwierając oczu weź głęboki oddech i poczuj jak wdychane powietrze łaskocze wnętrze skrzydełek twojego nosa. Zwróć uwagę na temperaturę wdychanego powietrza. Zauważ czy wyczuwasz jakieś zapachy. Jeśli tak to jakie?

Wyobraź sobie, że żyjąc w świecie ludzi bez przerwy słyszysz dźwięki urządzeń będących w trybie stand-by.

Nadal pozostając z zamkniętymi oczami wyobraź sobie że otaczający świat postrzegasz w odcieniach szarości a jedyne intensywne kolory jakie widzisz, to niebieski i żółty.

Krawędzie widzenia są rozmyte, a środek obrazu wyostrzony.

Jeśli jesteś buldogiem twoje pole widzenia to 240*. Jeśli bliżej ci do charta – 270*

Wyobraź sobie, że ktoś chce w tej chwili cię podotykać – tylko dlatego że jesteś psem.

Zastanów się czy sprawiłoby ci to przyjemność.

Jeśli chcesz zrzucić z siebie emocje, które towarzyszyły temu doświadczeniu, możesz się otrzepać tak jak zwyczajowo robią to psy po czynnościach, które niosły ze sobą duże napięcie.

Teraz otwórz oczy i spróbuj w swoim tempie zintegrować wszystkie informacje, które spłynęły do twojego ciała. Zostań z tym przez chwilę.

 

To jest medytacja wypracowana z behawiorystką Magdaleną Apelt i Karoliną Brzęk, którą opracowałyśmy w ramach pracy nad odcinkiem dla psów Performansu Międzygatunkowego. Nazwałyśmy to wstępem do praktyki adaptacyjnej którą rozpoczynałyśmy każdy pokaz dla psów.

Poczucie komfortu i bezpieczeństwa jest warunkiem koniecznym aby rozpocząć występ. Zaczynając improwizację nie wykonujemy gwałtownych ruchów, unikamy pozycji pionowych oraz ustawiania się na wprost psa ponieważ taka mowa ciała może być interpretowana jako konfrontacyjna. Szukamy pozycji nisko przy ziemi, mamy lekko pochylone głowy, pracujemy nad uspokojeniem oddechu, rozluźniamy ciało. Rozpoczynamy wysyłanie serii pokojowych komunikatów takich jak: oblizywanie warg i zmiękczanie ust, ziewanie, mruganie, odwracanie wzroku. Wykorzystując mowę ciała zrozumiałą dla psów pracujemy z kompozycją w przestrzeni mającą na celu stworzenie tymczasowej wspólnoty. W warstwie choreograficznej pracujemy między innymi nad konstrukcją i dekonstrukcją psich pozycji. Gdy pies widzi ziewająca osobę, sam zaczyna ziewać. Dopasowuje się do opiekuna naśladując go. W naszej praktyce adaptacyjnej to my naśladujemy. W etologii mówi się o zachowaniu allomimetycznym, które wykształca się dla utrzymania dobrych relacji między zwierzętami.

Zaobserwowałyśmy duże zainteresowanie u psów tańcem synchronicznym, który pojawiał się w trakcie improwizacji w tej części performansu. Ponieważ psy komunikują się z człowiekiem w taki sam sposób, w jaki komunikują się wewnątrz-gatunkowo, komunikat płynący od nas działających synchronicznie jest prawdopodobnie postrzegany jako istotna informacja dla pozostałych członków grupy. Odczytują to jako, coś czego można się nauczyć. Ewolucyjnie naśladownictwo jest istotne z punktu widzenia przetrwania stada. I w tej sytuacji, jako stado właśnie, przypuszczalnie postrzegają nas psy. Postawa stojąca i wyprostowana, z głową i uszami w górze, sygnalizuje chęć do zaangażowania się, a może nawet do przejęcia inicjatywy. Sierść między łopatkami i na zadzie może być zjeżona obrazując silne emocje (agresję lub podniecenie). Ogon uniesiony wysoko oznacza pewność siebie, władczość, pobudzenie, nisko-przygnębienie, stres lub niepokój. Szybkie niskie machnięcia to kolejna oznaka uległości. Intensywność merdania odzwierciedla nasilenie emocji. Lekkie powolne machanie oznacza zainteresowanie, ale i niepewność. Psy cieszą się z tego co widzą, merdając luźno i swobodnie.

 

Następną częścią jest koncert performatywny. Jest to forma porozumienia się z psem przy pomocy komunikatów dźwięko-naśladowczych. Śpiewając dla psów nieustannie obserwujemy ich reakcje i to jak odbierają dane dźwięki. W tej części interesuje nas choreografią dźwięku. Jego rozmieszczeniem w przestrzeni, powtórzeniem, skalą i przemieszczeniem. Spośród odgłosów, jakie wydają z siebie psy, szczekanie jest najbliższe ludzkiej mowie. Częstotliwość obydwu zazębia się. Dlatego możemy się w ten sposób komunikować.

Wczesne badania nad wokalizacją psów pokazują różnorodność komunikatów wysyłanych przez psy przy pomocy dźwięków (szczekanie, warczenie, dyszenie). Niskie tony odczytywane są jako groźne lub ostrzegawcze, dlatego wykluczyłyśmy je z repertuaru. Wysokie natomiast mogą wskazywać na pobudzenie i chęć zabawy. Używamy podczas „koncertu” właśnie dźwięków w wysokich tonacjach, psy słuchają nas z uwagą a niekiedy chcą wejść w kontakt fizyczny. Doświadczenie pokazuje, że koncert performatywny to jedna z bardziej komunikatywnych części spektaklu.

 

Trzecia część: rozluźniająca. To najbardziej rozrywkowa część procesu. Taniec pod kocem powoli, w toku naszej pracy, ewoluuje w kontakt improwizację. Stworzona zostaje przestrzeń w której pies może przyłączyć się do tańca. Schowanie się pod materiałem uaktywnia pierwotne instynkty łowieckie psów. Chęć dostania się do ofiary, wykopania, podgryzienia. Jest to zabawa z elementami polowania. Tak jak wspominałam przy okazji medytacji w psim świecie zakończenie czynności niosącej ładunek emocjonalny sygnalizowane jest wytrzęsieniem. Ludzie także przez wytrzęsienie pozbywają się nagromadzonych w ciele napięć oraz blokad. Narzędzie to stosowane jest powszechnie w ludzkich technikach relaksacyjnych (Tre, Medytacja Osho, taniec 5 rytmów, Animal Flow). Dlatego też chcąc zakończyć , wyciszyć i uspokoić emocje po spotkaniu, niekiedy sięgałyśmy do tego sposobu.

Kolejność części składowych performansu jest ważna. U psów istnieje hierarchia ważności komunikatów: najpierw zapachy, mowa ciała, potem dźwięki. Prawdopodobnie, część głosowa performansu nie byłaby tak dobrze przyjmowana przez psy, gdyby nie wcześniejsza, bardzo spokojna i oparta na komunikatach ruchowych i cielesnych, cześć adaptacyjna.

Z ludzkiego punktu widzenia to, co robimy, wygląda jak hybryda pomiędzy tańcem a teatrem. Dla zwierząt domowych różnice między sztukami nie są tak istotne. Dotychczas zwierzęta były raczej zdziwione naszą propozycją. Dla większości z nich nasz występ jest pierwszym, jaki kiedykolwiek widziały. Dla obu stron jest to trochę niezręczne. Każdy z psów reagował trochę inaczej i miał inne zainteresowania.